Poradnik dla Agentów B2B #2

Roczny wolumen określa, ile energii klient zużywa w ciągu roku, ale nie pokazuje, kiedy i w jaki sposób to zużycie jest rozłożone. Dlatego przy przygotowaniu wyceny duże znaczenie ma profil poboru. Na jego podstawie można ocenić strukturę zapotrzebowania, jego przewidywalność oraz potencjalny koszt obsługi kontraktu.

W poprzednim artykule wyjaśniliśmy, dlaczego sama cena rynku hurtowego nie wystarcza do porównania ofert. Tym razem przyjrzymy się temu, jak analizować dane o zużyciu i jakie znaczenie mają one przy przygotowaniu produktu dopasowanego do sposobu, w jaki klient faktycznie korzysta z energii.

Co można odczytać z danych godzinowych?

Przy analizie profilu zużycia warto zwrócić uwagę przede wszystkim na pobór bazowy, czyli zapotrzebowanie utrzymujące się poza godzinami głównej aktywności firmy, godziny największego zużycia, różnice pomiędzy dniami roboczymi a weekendami oraz zmienność w poszczególnych miesiącach. Inaczej będzie wyglądał profil zakładu pracującego w trybie ciągłym, inaczej biurowca czy sklepu, a jeszcze inaczej przedsiębiorstwa produkcyjnego działającego na jedną zmianę.

Znaczenie ma nie tylko wielkość poboru, ale również moment, w którym energia jest zużywana. Jeśli duża część zapotrzebowania przypada na okresy relatywnie wysokich cen rynkowych, koszt profilu może być wyższy, co może przełożyć się na wycenę produktu.

Na podstawie danych godzinowych można ocenić, czy roczne zużycie jest rozłożone równomiernie, czy skupia się w określonych godzinach, dniach lub miesiącach. Dlatego dwie firmy o podobnym rocznym wolumenie mogą mieć zupełnie inny profil i w efekcie otrzymać inne warunki cenowe.

Stabilność profilu ma znaczenie

Powtarzalny profil poboru jest łatwiejszy do prognozowania niż zużycie, które często i nieregularnie się zmienia. Takie wahania mogą wynikać z pracy konkretnych urządzeń, zmian produkcyjnych, sezonowości albo nieregularnego harmonogramu pracy zakładu.

Same szczyty poboru nie muszą jednak oznaczać, że profil jest trudny do przewidzenia. Jeśli pojawiają się regularnie i według określonego schematu, można uwzględnić je w prognozie.

Im większe są rozbieżności pomiędzy prognozowanym a rzeczywistym zużyciem, tym trudniej właściwie oszacować zapotrzebowanie klienta. Dlatego przy analizie warto ustalić, które zmiany są typowe dla działalności firmy, a które wynikały z jednorazowych zdarzeń.

Trzeba też rozdzielić dwie kwestie: przewidywalność zużycia i koszt profilu. Regularny pobór może być łatwy do prognozowania, a jednocześnie przypadać głównie na godziny, w których energia jest droższa. Stabilność profilu nie przesądza więc o jego koszcie.

Sezonowość może znacząco wpływać na strukturę zużycia

Roczny wolumen nie zawsze pozwala dostrzec duże różnice pomiędzy poszczególnymi miesiącami. Chłodnia, hotel, zakład przetwórczy czy obiekt handlowy mogą mieć wyraźnie sezonowe zapotrzebowanie, mimo że ich całkowite roczne zużycie jest podobne do zużycia innych przedsiębiorstw.

Dlatego oprócz sumy rocznej należy sprawdzić także zużycie miesięczne i godzinowe. Pozwala to ocenić, czy znaczna część wolumenu przypada na kilka konkretnych miesięcy oraz jak w tych okresach wygląda dobowy rozkład poboru.

Przy dużej sezonowości zmienia się ilość i struktura energii, którą sprzedawca musi zabezpieczyć dla klienta. Jeśli większe zużycie przypada na okresy, w których ceny są wyższe, może to zwiększać koszt profilu.

Przy doborze produktu liczy się więc nie tylko roczne zużycie, ale również jego rozkład pomiędzy poszczególne miesiące i godziny.

Profil historyczny trzeba zestawić z planami firmy

Dane historyczne są dobrym punktem wyjścia, ale nie zawsze dobrze odzwierciedlają przyszłe zapotrzebowanie. Nowa linia produkcyjna, uruchomienie dodatkowej zmiany, rozbudowa zakładu, instalacja fotowoltaiczna, magazyn energii czy ograniczenie produkcji mogą zmienić zarówno całkowity wolumen, jak i sposób jego rozłożenia w czasie.

Przed przygotowaniem wyceny dobrze jest więc ustalić, czy w okresie nowego kontraktu działalność klienta będzie wyglądała podobnie jak dotychczas. Znaczenie ma również termin planowanych zmian. Inwestycja uruchomiona w połowie roku nie będzie wpływała na zużycie w taki sam sposób przez cały okres dostawy.

Przy wycenie należy opierać się na przewidywanym profilu poboru w okresie obowiązywania umowy, a nie tylko na danych z poprzednich lat. Jeśli sposób zużycia energii ma się zmienić, dane historyczne powinny być jedynie punktem odniesienia.

Własna fotowoltaika zmienia nie tylko wolumen

Instalacja fotowoltaiczna wykorzystywana na potrzeby własne ogranicza pobór energii z sieci w godzinach, w których produkcja z PV pokrywa część bieżącego zapotrzebowania firmy. Po jej uruchomieniu może więc zmniejszyć się nie tylko całkowity wolumen energii kupowanej od sprzedawcy, ale również zmienić się rozkład poboru w czasie.

Klient może nadal pobierać dużo energii rano, wieczorem lub w okresach niższej produkcji własnej. W efekcie profil poboru z sieci może wyglądać zupełnie inaczej niż przed uruchomieniem instalacji.

Niższy wolumen zakupów nie musi też oznaczać niższego kosztu profilu. Istotne jest to, w jakich godzinach klient nadal potrzebuje energii z sieci. Dlatego analizę należy prowadzić na podstawie przewidywanego poboru po uwzględnieniu autokonsumpcji, a nie wyłącznie na podstawie danych historycznych sprzed uruchomienia PV.

Co Agent powinien ustalić przed wysłaniem profilu do wyceny?

Sam plik z danymi godzinowymi nie daje pełnego obrazu sytuacji. Przed wysłaniem profilu do wyceny dobrze jest zebrać informacje o godzinach i trybie pracy zakładu, sezonowości działalności, planowanych inwestycjach, zmianach produkcji, własnych źródłach energii, dużych odbiornikach oraz przewidywanym wzroście lub spadku zużycia.

Należy też sprawdzić, czy dane obejmują wszystkie punkty poboru objęte ofertą oraz czy nie występują w nich braki lub nietypowe wartości wymagające wyjaśnienia. Dobrym pytaniem do klienta może być: „Czy w okresie nowej umowy firma będzie działała podobnie jak w okresie, z którego pochodzą dane?”. Taka rozmowa często pozwala wychwycić zmiany, których nie da się jeszcze zauważyć na podstawie historycznego profilu.

Ważne są również oczekiwania klienta wobec produktu. Czy zależy mu przede wszystkim na przewidywalności kosztów? Czy akceptuje ich zmienność? Czy ma możliwość przesuwania części zużycia na inne godziny? Dopiero połączenie tych informacji z analizą profilu poboru pozwala ocenić, jaki model zakupu energii będzie dla klienta odpowiedni – cena stała, formuła indeksowana czy rozwiązanie mieszane.

Co z tego wynika dla Agenta?

Profil zużycia to nie tylko plik potrzebny do przygotowania ceny. Na jego podstawie można lepiej ocenić sposób korzystania z energii, przewidywalność zapotrzebowania oraz zmiany, które mogą wpłynąć na przyszłe zużycie.

Rola Agenta nie powinna więc ograniczać się do przekazania danych do wyceny. Rozmowa z klientem pozwala uzupełnić profil o informacje, których nie da się odczytać z samego pliku, a które mogą mieć znaczenie dla ceny i doboru produktu.

Sam roczny wolumen nie wystarcza do oceny kosztu zakupu energii. Znaczenie ma również sposób, w jaki zużycie rozkłada się w czasie. W praktyce oznacza to, że przy wycenie liczy się nie tylko wielkość zużycia, ale przede wszystkim jego rozkład w czasie.

Przeczytaj również

Roczny wolumen pokazuje, ile energii klient zużywa, ale nie mówi jeszcze, kiedy i w jaki sposób powstaje to zużycie. Dlatego...
Rosnąca zmienność cen i coraz większa liczba godzin z cenami ujemnymi zmieniają sposób zarządzania źródłami wytwórczymi. Wynik instalacji coraz mocniej...
Cena za MWh jest efektem kilku elementów: sytuacji na rynku hurtowym, okresu dostawy, profilu poboru klienta, przewidywalności wolumenu, sposobu zabezpieczenia...
Rosnąca zmienność cen i coraz większa liczba godzin z cenami ujemnymi zmieniają sposób zarządzania źródłami wytwórczymi. Wynik instalacji coraz mocniej...
Są takie dni w pracy w Hekla Energy, po których wraca się z pracy zmęczonym, z farbą na ubraniach i...
Ostatni tydzień był dla części zespołu Hekla Energy okazją do intensywnej pracy w Holandii, gdzie spotkaliśmy się z zespołem Eneco,...